W 80 WIN DOOKOŁA ŚWIATA

Doskonałe trunki, bajeczne krajobrazy, niecodzienna architektura, regionalna smaczna kuchnia – czy nie tego większość z nas szuka podczas urlopu? Podróże z kieliszkiem w ręku po winiarskich regionach świata to jedna z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi turystyki, zwana enoturystyką. Żadna nazwa nie odda jednak tego, co dla tysięcy miłośników wina ma największe znacznie – podróżowanie, degustowanie i rozmowy o swoim ukochanym trunku z innymi zapaleńcami czy znawcami.

Zgadzając się z przekonaniem, że wino nigdzie nie smakuje tak, jak w kraju i miejscu, w którym powstaje, zapraszamy w podróż pod wspólnym hasłem „W 80 win dookoła świata”. Nasze winne programy to nie tylko odwiedziny w winnicach i bodegach, degustacje trunku oraz posiłki w starannie dobranych regionalnych restauracjach, ale również zwiedzanie atrakcyjnych obiektów. Na europejski szlak winnych przygód wyruszamy zarówno na zachód, jak i na wschód kontynentu.

 Włochy: Toskania – smak „Boskiej Komedii”

Toskania jest niewątpliwie jednym z regionów, który najczęściej odwiedzają miłośnicy wina z całego świata w poszukiwaniu tak cenionych trunków jak  „chianti classico”, „brunello di montalcino” czy „vino nobile di montepulciano”. Prawdziwy koneser wina zainteresuje się także jednym z najstarszych włoskich win – „carmignano” oraz opisywanym już w „Boskiej Komedii” „vernaccia di san gimignano”. Jednak Toskania to nie tylko potężni producenci o wielowiekowej tradycji, ale także urocze i niewielkie rodzinne winnice z tradycjami sięgającymi wielu pokoleń. Enoturystyczna podróż po Toskanii jest wyprawą pełną smaków, krajobrazów i fascynujących opowieści. Polecamy ją zarówno wytrawnym znawcom wina jak i osobom, które chciałyby dopiero wkroczyć w winiarski świat, w programie m.in. możliwość odwiedzenia znanych lokalnych producentów win, którzy chętnie zdradzą niektóre tajniki swojego zawodu. Ponadto degustacje oliwy, lekcje gotowania, i oczywiście zwiedzanie najważniejszych atrakcji czy zabytków Toskanii, rozsianych pośród malowniczych krajobrazów.

 Francja: Burgundia – stolica win

Z Toskanii już niedaleko do Francji, gdzie zatrzymujemy się w najsłynniejszym regionie winnym – Burgundii. Obszar ten łączy piękno krajobrazu z wieloma innymi atrakcjami – począwszy od wina i potraw, a skończywszy na wspaniałej średniowiecznej architekturze. Zatrzymamy się w Dijon – dawnej stolicy potężnych książąt burgundzkich, by stąd wyruszyć do Clos Vougeot – średniowiecznego zamku, w którym burgundzcy winiarze spotykają się na tradycyjnych ceremoniach i bankietach, czy też do małych lokalnych winiarni, produkujących doskonałe burgundy. Wino w Burgundii najlepiej smakuje w Beaune, tutejszej winnej stolicy. Jak przystało na najważniejsze miasto na winnym szlaku, Beaune z każdej strony otaczają przepiękne zielone winnice. Każde wino tu jest dobre, warto więc zakosztować lokalnych specjałów. Nie można opuścić Beaune bez spróbowania starszych roczników, których można skosztować po prostu wędrując po sklepach. Wielu kupców otwiera dla przyjezdnych swoje najlepsze butelki i dzięki temu można sycić się smakiem i bukietem rubinu lub złota od wielu lat zamkniętych w szkle. Podczas wędrówki po regionie odwiedzimy również Chablis, gdzie produkuje się wyłącznie wina białe, wytwarzane tylko z chardonnay – wytrawne, twarde i bogate. Dopełnieniem wizyty w regionie jest możliwość spróbowania doskonałej kuchni, słynnej wołowiny po burgundzku czy też zapiekanych ślimaków.

Hiszpania: Rioja – synonim wina

Z Burgundii udajemy się do winnic Półwyspu Iberyjskiego, położonych niedaleko granicy regionu Rioja i sąsiedniego Kraju Basków. Szlak ten wiedzie przez miasteczka i wsie, których historia sięga średniowiecza. Ślady rozwijanej od czasów rzymskich kultury winiarskiej są tu wszechobecne, a w malowniczym krajobrazie winnice ciągną się niemal nieskończenie. W wielu tutejszych kościołach można spotkać fi gurki Matki Boskiej od Winnego Grona. La Rioja jest synonimem wina. Produkuje się tutaj najbardziej znane na świecie trunki. Są one wyborne, a ponad stuletnia tradycja oraz ogromna sława zniewolą każdego, kto choć raz ich skosztuje. Dbałość o tworzenie wyrobów winiarskich połączona z jakością winorośli uczyniły wina z La Rioja prawdziwym skarbem, poszukiwanym przez najbardziej wymagające podniebienia. Poznanie tego świata aromatów, barw, bukietów i wrażeń jest szczególnym doświadczeniem. Wiele tutejszych bodeg zostało zaprojektowanych prze światowej sławy architektów, jak na przykład odwiedzana przez nas bodega „Marques de Riscal”, autorstwa kanadyjskiego architekta Franka O’Gehry’ego. Panuje w niej szczególna atmosfera, sprzyjająca degustacji trunku. Gospodarze chwalą funkcjonalność, jednak gości uwodzi przede wszystkim niezwykle futurystyczna architektura.

 Kraj Basków: futurystycznie i molekularnie

Tygodniowa trasa, tego niezwykłego, wypełnionego wszelkiego rodzaju atrakcjami programu, prowadzi również do Kraju Basków. To właśnie tutaj, w niegdyś przemysłowym Bilbao, zobaczymy fantastyczne muzeum Guggenheima, również projekt Franka O’Gehry’ego. Ponadto czeka nas sporo doświadczeń kulinarnych, m.in. pokaz pod okiem prawdziwego mistrza kuchni czy posiłki w najlepszych restauracjach regionu, tutaj też zetkniemy się z kuchnią molekularną. Dla spragnionych relaksu, prawdziwa uczta winoterapii w hotelowym SPA.

Galicja i region Minho: tajemnica „albariño”

Nasz drugi iberyjski szlak prowadzi przez zieloną Galicję i sąsiedni portugalski region Minho. Północno-zachodni kraniec półwyspu oferuje przyjezdnym zielone wzgórza, malownicze wąwozy rzek, celtyckie legendy, romańskie klasztory i najlepsze owoce morza. Smak Galicji to przede wszystkim przegrzebki zapiekane w piecu opalanym drewnem czy ośmiornice podawane z ziemniakami i posypane mieloną papryką. Ich smak byłby jednak niepełny bez wizyty w tutejszych bodegach, gdzie wytwarza się „albariño”, wino o delikatnym brzoskwiniowym i jodowanym posmaku, którego nadaje mu osadzająca się na uprawianych tutaj winogronach morska sól. Niewątpliwe jednak największą atrakcją tej trasy pozostaje całodniowy rejs wzdłuż malowniczo położonych winnic na zboczach wąwozu, którym wije się rzeka Duero. Tutejszy region to centrum wina porto, niezwykłego trunku o szlachetnym smaku. Beczki porto, leżakujące w piwnicach składowych „Vila Nova de Gaia”, rozpoczynają swój żywot właśnie tutaj, na plantacjach winogron w górnym biegu rzeki Duero. Wieki ciężkiej pracy na jałowiej glebie doprowadziły do powstania wzdłuż stromych brzegów rzeki tysięcy tarasów. Wiele tradycyjnych quintas, posiadłości winnych, chętnie przyjmuje turystów. Zatrzymamy się w dawnej rezydencji rodziny Taylorów, słynnych wytwórców wina, gdzie dziś działa luksusowy hotel z winiarnią. Oprócz degustacji wina, przejdziemy tu kurs jego dekantacji, czyli przelewania z butelki do innego naczynia w celu oddzielenia osadu i napowietrzenia trunku, co stosuje się głównie w przypadku win starszych.

Mołdawia – winiarskie skarby

Kiść winogron, beczka i bukłak to odwieczne symbole ludu, zamieszkującego tereny pomiędzy dolnym Dniestrem i Prutem. Odcisk liścia winnej latorośli znaleziony nad Dniestrem liczy miliony lat. Kilka stuleci przed Chrystusem wysyłano stąd wino do Grecji i Rzymu. Pierwsze wielkie winnice powstały w XIV w. i aż do XIX w. sławiły region w całej Europie. „Suchoj zakon”, radziecki program walki z alkoholizmem, wprowadzony przez Gorbaczowa, nie przysłużył się mołdawskiemu winiarstwu. To właśnie z jego powodu ćwierć wieku temu zniszczono wiele plantacji i winiarni. Niepodległa Mołdawia nadrabia te straty – jesienny Festiwal Wina przyciąga wielu turystów, a najpopularniejsze turystyczne trasy wyznaczają właśnie winne szlaki. Urok Mołdawii polega na jej prowincjonalności, jednak czciciele Bachusa znajdą tutaj największe na świecie składy win. Setki kilometrów wydrążonych w wapiennym kamieniu podziemnych korytarzy i piwnic kryją nieprzebrane winiarskie skarby. Tutaj również ma swoje prywatne składy prezydent Rosji. Mołdawia zachwyci nas krajobrazem, prostą i smaczną kuchnią, mnóstwem wspaniałych fortec, monastyrów czy podziemnym kompleksem wykutych w skale cerkwi. Kiedy spojrzymy na mapę, być może ze zdziwieniem stwierdzimy, że kształt kraju przypomina właśnie winne grono.

 Gruzja i Armenia: najstarsze wina świata

Naszą podróż po Starym Kontynencie kończymy na Zakaukaziu, w miejscu, gdzie Europa spotyka się z Azją. Tutaj znajdziemy najstarszy winny region świata. Do skał Kaukazu Zeus przykuł Prometeusza, do Kolchidy Argonauci wybierali się po złote runo, ale to na terenach dzisiejszej Gruzji odnaleziono najstarsze ślady kultury wina na świecie. Regionem o największym znaczeniu dla gruzińskiego winiarstwa jest położona na wschodzie kraju Kachetia, znana z intensywnych win czerwonych, będących kwintesencją „saperavi”. Żywa po dziś dzień jest tradycja wytwarzania wina w „kveri” – wielkich glinianych amforach o pojemności od kilkuset do kilku tysięcy litrów, łączących starożytną tradycję winiarstwa z teraźniejszością. Podczas podróży po Gruzji odwiedzimy lokalne rodzinne przydomowe winiarnie, gdzie wino jest zawsze doskonałym akompaniamentem do smacznej kuchni. Siadając do uczty, zwanej tutaj „suprą”, wybierzemy „tamadę” – przewodnika biesiady i złotoustego mistrza toastów. To osoba, która dba o uświetnienie kolacji długimi poetyckimi toastami i przewodzi piciu wina z bawolich rogów – do dna!

W sąsiedniej Armenii, spierającej się ze swoim sąsiadem o tytuł najstarszego regionu winnego świata, również odwiedzimy winnice. Degustacje win przyprawione będą smakiem lokalnych potraw, legend i wspólnych biesiad.

 Przez Ocean do Argentyny i Chile – „Nowego Świata Win”

Argentyna i Chile, gdzie od stuleci wytwarza się wino, stoją na progu winiarskiej rewolucji. Podobnie jak w innych krajach Ameryki Łacińskiej, hiszpańscy zdobywcy wprowadzili tu w XVI wieku uprawę winorośli. Jednak początki nowoczesnego winiarstwa Chile zawdzięcza inwazji francuskiej kultury i myśli w XIX wieku. Przybyli tu wówczas francuscy winiarze, a winnice obsadzono sprowadzonymi z Francji sadzonkami. „Carmenère” w Chile i „malbec” w Argentynie to szczepy, dla których warto odwiedzić te regiony. Chilijska droga winna prowadzi nas przez nadmorski region Casablanca, gdzie dominują szczepy win białych, do regionu Maipo, serca chilijskiego winiarstwa. Tutaj właśnie powstawały pierwsze wina, a miejscowi bogacze sadzili winorośl sprowadzaną aż z Bordeaux. Mendoza z kolei zachwyci nas doliną Maipu i Uco. Zwłaszcza dolina Uco szczyci się dynamicznym rozwojem, powstają tutaj nowoczesne winiarnie, być może wkrótce będzie to jeden z najlepszych regionów winiarskich Argentyny. Podróż do „Nowego Świata Win” to również okazja, by podziwiać majestatyczne szczyty Andów i wszystkie odcienie Oceanu Spokojnego, niezwykła okazja nasycenia się wspaniałą kuchnią, zaspokojenia podniebienia doskonałą wołowiną, przyrządzoną przez samych gauchos, a także wirowania w ramionach argentyńskiego tanga…

Tekst: Grażyna Woźniczka-Bogucka

Nie wiesz, która wyprawa jest dla Ciebie?

Pomożemy Ci ją znaleźć!

Skontaktuj się z nami