GALAKTYKA SYBERIA

Syberia od zawsze pobudzała moją wyobraźnię londonowskim duchem przygody. Dziś już bym nie zliczył, ile tysięcy kilometrów przemierzyłem w ciągu trzystu dni, bo tyle ich się nazbierało przez 20 lat, samolotami, terenowymi łazikami, przedpotopowym kukuruźnikiem, lądującym w dowolnym terenie, śmigłowcami, końmi, motorowymi łodziami czy kamazami po zamarzniętych rzekach Dalekiej Północy. 

DANTEJSKIE PIEKŁO
Na Wyspach Kurylskich podziwiałem lasy subtropikalne, a dalej na północ, na Wyspach Komandorskich, jadłem największe kraby i czerwony kawior w nieprzyzwoitych ilościach, bo nic innego nie było w miejscowej stołówce. Kamczatka uwiodła mnie wiecznie ośnieżonymi stożkami wulkanów, z których buchają pióropusze popiołu. Dantejskie piekło istnieje w unikalnej Dolinie Gejzerów, gdzie tytaniczne siły wyzwalają z wnętrza planety fumarole i błotniste kipiele. W Pietropawłowsku Kamczackim dobiłem się zgody gubernatora na zawieszenie tablicy pamiątkowej Benedykta Dybowskiego, zesłańca politycznego, wybitnego badacza Syberii.

DERSU UZAŁA
Byłem kilkakrotnie nad Bajkałem, nazywanym tu „świętym morzem”, istną perłą Syberii. Wyjątkowe wspomnienia wyniosłem z tajgi w masywie Sichote Aliń w Kraju Ussuryjskim, To właśnie stąd pochodził Dersu Uzała, fascynujący „człowiek natury” z plemienia Goldów, bohater oscarowego, pełnego poezji filmu Akiry Kurosawy. Miałem okazję poznać ostatniego Golda, sobowtóra Dersu, żywego bohatera porywającej książki. Towarzyszyłem mu nawet na polowaniu, co było niezwykłym przeżyciem. Na Czukotce widziałem spektakularne zjawisko zorzy polarnej.

PARYŻ SYBERII
W reniferowym zaprzęgu dojechałem na biegun zimna w Ojmiakonie. W moich wędrówkach po Syberii nie mogło zabraknąć kolei transsyberyjskiej, najdłuższej na świecie, przekraczającej osiem stref czasowych. Wyjeżdżałem z Irkucka, który swego czasu nazywano „Paryżem Syberii” i bogate mieszczaństwo porównywało swoje eleganckie domy z architekturą Petersburga. Docelowy Władywostok wyróżnia się wśród wszystkich innych miast Rosji. Malowniczo położony tętni życiem i ma kosmopolityczny urok, a także coś z dawnej atmosfery – na początku XX wieku bardziej przypominał Szanghaj czy Hongkong niż Moskwę.

SURVIVAL DLA KOSMONAUTÓW
Syberia to także różnorodność przyrody. Od bezgranicznej tajgi po stale pokryte śniegiem pasma górskie, od skąpej w roślinność podmokłej tundry, po niziny będące królestwem rzek i jezior. Na wiosnę w tundrze lód przemienia się w bagniska i w krajobrazie dominuje woda. Później przychodzi krótkie upalne lato, następnie jeszcze krótsza jesień z tysiącem kolorów. We wrześniu spada śnieg, pojawiają się zamiecie i zaczyna się długa surowa zima, która trwać będzie przez osiem miesięcy. W takich też warunkach prowadziłem szkolenia survivalowe dla kosmonautów.

WOLNI LUDZIE
Na ciężko doświadczonej przez historię ziemi żyją tak rdzenni, jak i „przyszywani” współcześni Sybiracy. Jestem pełen podziwu dla zdolnych do najskrajniejszych wyrzeczeń, fanatycznych patriotów tej galaktyki. Wspaniali ludzie, prości w obejściu, otwarci, uczciwi i solidarni. A także ceniący wolność, obdarzeni inwencją kolonizatorzy, żyjący na trochę wolnych obrotach, ale za to bez stresu. Nie sposób ich nie polubić.

POLSKI ŚLAD
Wśród nich cała rzesza dumnych z polskich korzeni ludzi, dla których nadwiślański rodowód stanowi nie lada nobilitację. Polacy nie tylko przyczynili się do oswojenia rozległych dziewiczych zauralskich terytoriów, ale wnieśli także doniosłe zasługi na polu badawczym i naukowo-odkrywczym. Ich imieniem nazwano pasma górskie, szczyty, przełęcze, doliny, miasta. Po powstaniach listopadowym i styczniowym, na dalekowschodnie rubieże trafiali nie tylko polityczni zesłańcy, ale także cała rzesza ludzi jadących dobrowolnie „za chlebem”.

ZERWAĆ ZE STEREOTYPEM
Uważam, że przyszła pora, aby zerwać ze stereotypem „przeklętej ziemi” – symbolu narodowej martyrologii, spróbować przezwyciężyć urazy obciążające relacje ze wschodnim sąsiadem. Czas przysłania gorzką prawdę, interpretacja „uciekającej historii” zmienia się wraz z życiem. Dawne dzieje ustępują miejsca nowym realiom, które promują budowę mocniejszych więzi międzyludzkich i lepszej rzeczywistości.

Tekst i zdjęcia Jacek Pałkiewicz

Nie wiesz, która wyprawa jest dla Ciebie?

Pomożemy Ci ją znaleźć!

Skontaktuj się z nami